Od pnia do deszczułki, czyli jak produkuje się parkiet
Tekst, którego Autorem jest Pani Małgorzata Kuczyńska-Cichocka, ukazał się piśmie Profesjonalny Parkiet Nr 1/51/2010
Droga pomiędzy drzewem rosnącym w lesie a deszczułką parkietową jest długa i kręta. Wymaga wielu wysiłków, użycia licznych maszyn i urządzeń i niesie za sobą znaczne nakłady finansowe. Kupując i montując parkiet nie zawsze zastanawiamy się nad tymi działaniami, zazwyczaj liczy się tylko cena. Może więc warto przystanąć i zastanowić się, ile mozołu i pracy, a nade wszystko, ile drewna potrzeba, by wyprodukować element naszej posadzki drewnianej.
DESZCZUŁKI POSADZKOWE Z WPUSTAMI i/LUB WYPUSTAMI
Historia i wzornictwo
Proste, obrobione elementy posadzkowe w postaci desek, czy bali są powszechnie znane od wczesnego średniowiecza.Z drewna budowano wówczas zwykłe domy, wykonywano konstrukcję dachów, kładziono je na podłogi w zastępstwie zimnego kamienia.
W okresie renesansu zaczęto doceniać zalety, jakie mógł zaoferować surowiec drzewny, głównie łatwość obróbki, trwałość i wyciszenie pomieszczeń. Podłogi drewniane stwarzały również możliwość bogatego zdobnictwa, co znacznie wpływało na estetykę wnętrza i podnosiło prestiż właściciela. Wzory drewnianych posadzek były już lepiej obrobione i tworzyły wzór. najczęściej były to płyciny na bazie kwadratu lub prostokąta, rozdzielone elementami z innego gatunku drewna. One właśnie stały się podwaliną wspaniałych intarsjowanych tafli parkietowych, będących ozdobą luksusowych pałaców.
O historii i przemianach we wzornictwie tafli parkietowych pisaliśmy w poprzednim numerze "Profesjonalnego Parkietu".
W połowie XIX wieku, głównie za sprawą wynalezienia maszyny parowej, zaczęto drewno obrabiać mechanicznie. A to z kolei umożliwiło rozwój przemysłowej produkcji parkietów. Koniec XIX wieku przyniósł nowy, tańszy produkt podłogowy - klepkę parkietową, zwaną również deszczułką podłogową.
W Europie powstają fabryki produkujące parkiety. Rok 1840 , kiedy to rozwinęła się "Parkiety Hout", uważany jest za datę początkową fabrycznej produkcji parkietów we Francji.
W Rosji, ze względu na wolny dostęp do doskonałej jakości surowca, powstają jedne po drugich warsztaty przemysłowe. W latach 70-tych XIX wieku w St. Petersburgu działały trzy fabryki - fabryka Bielajewa, Mansbaksa oraz Matissena. Oprócz tego w 1877 roku rozpoczęła pracę "maszynowa fabryka" Simlera. W Moskwie w tym samym czasie pracowało osiem fabryk parkieciarskich, a z początkiem XX wieku stan ich powiększył się o pięć innych.
Wraz z rodzącym się przemysłem rozwijają się przyległe zawody parkieciarzy, producentów klejów, listwiarzy i stolarzy podłogowych.
![]() |
W produkcji parkietów przygotowuje się podstawy do tego, co zwane jest dzisiaj "parkietem angielskim", a co niegdyś zwano "podłogą wolną". Przy ułożeniu angielskim, deszczułki parkietowe o różnych, raczej dużych wymiarach, kładzie się jak cegłę, jednak nie przywiązuje się uwagi do harmonijnego mijania się elementów. Wzór ten był uważany za zbyt prosty i prymitywny, używano go więc bardzo rzadko.
![]() |
![]() |
Dużym powodzeniem natomiast cieszył się droższy parkiet ułożony w" sposób węgierski". Deszczułki tej samej długości mające ścięte końce pod kątem 450 ułożone są jedna zadrugą w cegiełkę. Poprzez cięcia deszczułek tworzą się zygzaki idące przez całą podłogę.
Znana była także inna, równie pracochłonna i kosztowna wersja tego wzoru - ułożenie zaciętych deszczułek w jodełkę, co powodowało nie tylko piękną ornamentykę, ale i bogatą grę światła. Obecnie wzór ten nazywany jest jodełką francuską.
![]() |
Natomiast wzór jodełkowy ułożony z deszczułek o końcach prostych, stał się układem powszechnie stosowanym nie tylko w mieszkaniach, lecz i hotelach, restauracjach, szkołach, kościołach.
![]() |
![]() |













